My day - Your life

Balbina

Cześć, Wróciłem. Z kolejną opowieścią, podbudowaną trochę świątecznym klimatem, którego tak strasznie nie znoszę. Przeglądając wpisy, od pierwsze minęło ponad 2 lata. Trochę brakuje mi możliwości, chęci, sposobności i regularności w pisaniu. Muszę przyznać, że lubię to robić. Przelewać na papier swoje przemyślania, doświadczenia, spostrzeżenia. Dodatkowo, podobno wychodzi mi to nieźle. Głównie dzięki temu, że…

Read more