szczescie

Na początek kilka wyjaśnień typu:, po co, na co i dlaczego. O czym będzie całe to paplanie tutaj i czy w ogóle warto poświęcać swój cenny czas na czytanie tego, co chcę Ci przekazać. Chociaż jeżeli jesteś tu już dziś, od samego początku. To doskonale wiesz, kim jestem, po co i dla kogo to wszystko –chciałbym się mylić i może jednak komuś przyda się kilka słów wyjaśnień.

To swojego rodzaju prolog, do opowieści, którą piszę codziennie. Opowieści, którą mam nadzieje od teraz, będziemy pisać wspólnie. Ty ze mną, ja z Tobą, My razem.

Może najpierw, kim nie jestem i czego tu nie będzie:

Nie mam skończonych 3 kierunków studiów, ani 15 fakultetów. Nie znajdziesz tu prawdy objawionej jak radzić sobie z syfem całego świata. Nie mam firmy, która zarabia dziennie tysięcy PLNów, nie powiem Ci jak stać się milionerem. Nie mam za sobą wielkiej kariery sportowej, oddzielnego pokoju na trofea, wiedzy popartej doświadczeniem, żebyś znalazł tu sposób jak stać się mistrzem świata w F1.

Za to znajdziesz:

Jestem za to zwykłym facetem, który znalazł szczęście, pasje, nauczył cieszyć się z życia. I tu mogę Ci pomoc. Pokazać jak być szczęśliwym, jak czerpać przyjemność z małych rzeczy. I żeby też była jasność, nie jestem po przeczytaniu tysięcy poradników trenerów mentalnych czy innych tego typu rzeczy. Nie, to, co Ci tu prezentuje. To, Ja.

Chciałbym zaszczepić w Tobie pasję do sportu. Sportu, który znajdzie się w Twoim życiu codziennym, stanie się częścią tego wszystkiego. Zmotywować do codziennej samorealizacji, samokształcenia i samodoskonalenia. Bo zrozum już teraz, na samym początku. Nie ma w świecie ważniejszego i dźwięczniejszego słowa „JA”.

Długo zastanawiałem się czy stworzyć coś, co teraz czytasz. Jestem pewien, że gdyby nie garstka ludzi, sporo pojedynczych wiadomości – nigdy by do tego nie doszło ( tak, z tego miejsca chce Wam serdecznie podziękować. Jeżeli czytasz, wiesz, że chodzi o Ciebie. Nie ma sensu wymieniać z imienia czy nazwiska, – kto ma wiedzieć wie. DZIĘKUJE). Co mnie osobiście motywuje poza dobrym słowem ludzi z otoczenia ? Namacalność tego wszystkiego. Co z tego, że w sieci jest ogrom „ludzi sukcesu”. Sukcesu zawodowego, sportowego, życiowego. Masa motywatorów, psychologów i Coach’ów. Co z tego, skoro osobiście nie byłem w stanie zobaczyć jak Oni to robią, jak do tego dochodzą, bo większość z tych wspaniałych rzeczy, którymi mogą się pochwalić – nie, nikomu nie ujmuję. Już się wydarzyła. A tu, wszystko budujemy teraz, razem. Zobaczysz, przeżyjesz mój każdy mały sukces, każdą wielką porażkę. Dla mnie właśnie to jest w tym najlepsze, że to się dzieje TU I TERAZ. W myśl zasadzie „od życia dostaniesz tyle ile masz odwagę wziąć” i „nie próbuj! Albo coś robisz, albo nie. Nie ma próbowania”. #zróbmyto !

Najważniejsze, co tu znajdziesz. Moją samorealizację, moje szczęście. Drogę, którą przemierzam codziennie, w realizowaniu marzeń, w dochodzeniu na kolejny szczyt. Pasje, miłość i motywacje. Mam nadzieje, że uda mi się Ciebie tym zarazić.

Stało się, maszyna ruszyła. Mam nadzieję, że wyniesiemy wspólnie z tej przygody tyle samo wartościowych rzeczy. Czuje już teraz, że to będzie coś wyjątkowego. I nie mam tu na myśli ilości odbiorców – chodzi, o jakość. Pamiętaj! Zawsze chodzi, o jakość.

Dobrze. Karuzela ruszyła.

#Zróbmyto!

Myślę, że pierwszy wpis możemy uznać za zakończony. Opisałem w cholernym skrócie, na czym to wszystko będzie polegać. Domyślam się, że blog, nasza znajomość jak i mój sposób przekazywania Wam myśli, będzie się zmieniał i za pół roku, całość będzie wyglądała zupełnie inaczej. Na chwile obecną, jest jak jest. Pokazałem Wam, czego tu nie będzie, a za to, co możecie znaleźć, wynieść i zyskać. Mam nadzieje, że wspólnie nam się uda sprawić, że mój i Twój świat będzie miał kilka kolorów więcej.

Na koniec. Przeczytasz i powiesz „pff, pierdoli. Takich ziomeczków można znaleźć setki”, „kolejny fit motywator” albo „wielki trener, – który w dupie był i gówno widział”.

Jasne! Masz racje. Skoro tak uważasz, odsyłam do profilu Mario Czerniewicza z TeamNatural, Dzikiego czy Michała Karmowskiego czy innej z setek osób, które swoje profile mogą opierać na sportowej karierze, osiągnięciach i doświadczeniu.

 

Ja przedstawiam Ci siebie. Swój świat. Swój punkt widzenia. Może kiedyś wiedza i doświadczenie pozwolą mi pomagać ludziom w osiąganiu sportowych marzeń, ale jeszcze nie teraz.

Jeżeli znajdziesz w tym wszystkim coś dla Siebie – zajebiście! Jeżeli nie, trudno.

Podziel się z innymi: